Stać się więcej niż człowiekiem. Studia krytyczne na temat transhumanizmu

Książka dotyczy antropologicznych i etycznych aspektów transhumanizmu, poddając je krytycznej analizie. Transhumanizm jest ruchem społecznym i kulturowym, a jego główną ideą jest radykalne ulepszanie ludzkiej istoty. Transhumaniści postrzegają stan człowieka jako niesatysfakcjonujący i niespełniający ludzkich marzeń i oczekiwań. Człowiek powinien uwolnić się od naturalnych granic i stać się kimś więcej niż jest.

Grzegorz Hołub
Stać się więcej niż człowiekiem. Studia krytyczne na temat transhumanizmu

Postulat ulepszania dotyczy takich aspektów, jak: długość życia, zależność od biologicznego ciała, poziom inteligencji, niedoskonałość moralności, dobrostan psychiczny. Transhumanizm proponuje zerwanie z ustalonym i akceptowanym ludzkim światem i stworzenie transludzkich, a potem postludzkich istot.

Autor rekonstruuje transhumanistyczną koncepcję osoby i wskazuje na jej naturalistyczne źródła. Analizuje takie kwestie, jak postulowane radykalne wzmocnienie ludzkiego poznania i emocji, prowadzące do rozwoju większej inteligencji, odporności na negatywne uczucia i wzrostu uczuć pozytywnych. Kolejne analizy dotyczą etyki, w szczególności koncepcji godności istoty transludzkiej i postulatu wzmocnienia moralności. Autor bada następnie transhumanizm w aspekcie związku z religią. Dostrzega w tym trendzie tendencje do tworzenia systemu wierzeń, ale pozbawionych odniesienia do transcendencji. Na koniec analizuje transhumanizm w świetle utopii i antyutopii, a także kreśli tło kulturowe tego nurtu myślenia.

Autor nie poprzestaje na rekonstrukcji założeń i tez projektu transhumanistycznego, ale i analizuje jego konsekwencje teoretyczne i praktyczne, podejmuje krytykę wewnątrzsystemową i zewnętrzną oraz wskazuje drogi wyjścia. Głównym bohaterem książki pozostaje człowiek, jego życie, rozumność, godność, wolność, a punktem odniesienia dla oceny transhumanizmu jest realistyczna koncepcja osoby (personalizm metafizyczny i etyczny), która wskazuje granice dla postulatów i prób radykalnego ulepszania natury ludzkiej.

  • Lublin 2024, s. 253
  • ISBN 978–83–65792–47–1

 

Spis treści

Wprowadzenie

  1. Dlaczego człowiek, a nie postczłowiek? Przeciw radykalnemu ulepszaniu
  2. Wobec niepewności ulepszania człowieka

III. Transhumanizm a koncepcja osoby

  1. Ulepszanie człowieka a ulepszanie poznawcze
  2. Ulepszanie emocji i uczuć
  3. Koncepcja godności jednostki postludzkiej

VII. Moralne udoskonalanie człowieka?

VIII. Transhumanizm a religia

  1. Postczłowiek – pomiędzy utopią a antyutopią
  2. Postczłowiek-osoba a człowiek-osoba: spojrzenie krytyczne

Zakończenie

Summary

Bibliografia

Contents

 

WPROWADZENIE

Książka ta jest nietypowa. Wydaje się, że jest o tym, czego nie ma, i zapewne nigdy nie będzie. Traktuje bowiem o transhumanizmie i jego konsekwencjach. Jak na razie w praktyce nie istnieje to, co ten trend myślowy proponuje w postaci transczłowieka i postczłowieka, jak również społeczeństwa transhumanistycznego[1]. Jednak zarazem odbywa się na ten temat wiele debat i dyskusji, wobec których nie sposób przejść obojętnie. Stąd można powiedzieć, że coś z transhumanizmu jest jednak obecne – są to idee, nabudowane na ludzkich oczekiwaniach, aby stać się kimś więcej niż człowiekiem. Osiągnięcia nauk empirycznych i odpowiadających im technologii również w pewien sposób wzmacniają tezy poruszane w tych debatach. Stąd w punkcie wyjścia mamy pewne przesłanki dla rozwoju myśli transhumanistycznej, jednak dalecy jesteśmy od punktu dojścia – i co do niego istnieją największe wątpliwości.

Możemy więc wyszczególnić pewne idee i projekty teoretyczne, pewne osiągnięcia nauk i ich zastosowanie, które wydają się prowadzić do tezy, że stoimy na progu rzeczywistości transhumanistycznej. Jednak określenie wiarygodności tego „progu” domaga się refleksji filozoficznej i temu właśnie poświęcona jest ta książka. Chodzi więc o racjonalną ocenę głoszonej przez zwolenników transhumanizmu idei stania się kimś więcej niż człowiek, w całej jej złożoności i niejasności, jak również o poddanie krytycznej ocenie tych działań, które są już podejmowane. Teza opowiadająca się za człowieczeństwem, a przeciw postczłowieczeństwu pojawia się już od samego początku prowadzonych rozważań. Jednak każdy rozdział niniejszej książki ukazuje nowe aspekty tezy i ma na celu wskazanie na dodatkowe racje przemawiające na jej korzyść.

Prowadzona w książce analiza krytyczna będzie miała charakter krytyki wewnętrznej (tzn. określenie, na ile obecne w transhumanizmie idee są spójne i adekwatne do wyprowadzanych później wniosków) oraz krytyki zewnętrznej (np. odniesienie do innych ważnych idei i projektów, które transhumanizm kwestionuje i chce zastąpić). W trakcie rozważań te dwa poziomy będą ujawniały się stopniowo, choć zarazem każdy rozdział odwołuje się do tych dwóch posunięć metodologicznych. W kwestii zakresu przywołanej tu literatury, to w polu zainteresowania są zasadniczo pisma transhumanistów i ich krytyków, które mają charakter filozoficzny. Stąd na przykład nie pojawiają się tu odniesienia do transhumanizmu zawartego w literaturze pięknej czy w sztukach wizualnych.

Czym jest jednak transhumanizm i w jaki typ kultury filozoficznej się wpisuje? Nie jest łatwo podać jedną, nie podlegającą dyskusji definicję tego zjawiska. Generalnie transhumanizm uznaje się za pewien ruch społeczny i kulturowy, który opowiada się za możliwością, a nawet koniecznością przekształcenia człowieka za pomocą najnowszych osiągnięć naukowych i technologicznych[2]. Zwykle podkreśla się konieczność wyeliminowania starości i towarzyszących jej zjawisk, a także konieczność radykalnego ulepszenia zdolności fizycznych i psychicznych człowieka[3]. Transhumaniści, zastanawiając się nad swoimi korzeniami, wskazują na filozofię, uznając ją za swoisty fundament i punkt wyjścia. W szczególności podkreślają związek z filozofią postmodernistyczną, której są w pewnym sensie dziedzicami. W oficjalnym wprowadzeniu do myśli transhumanistycznej znajdujemy taką oto charakterystykę tego związku: „transhumanizm łączą z postmodernizmem niektóre wartości, jak: potrzeba zmiany, konieczność ponownej oceny wartości wiedzy, uznanie wielorakich tożsamości i niezgoda na wyraźną klasyfikację (określenie) tego, kim ludzie i ludzkość powinni się stać”[4].

Krytyczni obserwatorzy transhumanizmu dostrzegają jednak głębsze jego korzenie, zwłaszcza filozoficzne. I tak pojawiają się interpretacje, że transhumanizm jest zaawansowaną formą współczesnego platonizmu[5], albo też, że jego korzenie można odnaleźć w myśli kartezjańskiej[6]. Jednak przy całościowej lekturze trudno oprzeć się wrażeniu, że transhumanizm jest mocno wpisany w filozofię naturalistyczną[7]. W niniejszej książce teza ta znajdzie liczne potwierdzenia. Nie oznacza to jednak, że elementy myślenia platońskiego i kartezjańskiego (i być może nietzscheańskiego) są tu nieobecne: pojawiają się, ale w specyficzny sposób. Oznacza to, że są one wyraźnie podporządkowane myśleniu naturalistycznemu. Mamy więc do czynienia ze znaturalizowaną formą platonizmu lub kartezjanizmu, albo też z naturalizmem, który przejmuje pewne idee z tych szkół filozoficznych i wykorzystuje je we według własnej metodologii. W naszych analizach uwidoczni się to szczególnie w tym, jak traktuje się sferę ludzkiej cielesności i duchowości (psychiki).

Książka ta rozpoczyna się od przeglądu panoramy myślenia transhumanistycznego i jego krytycznej oceny. Zasadniczo dotyczy ona ewaluacji tendencji do radykalnej zmiany kondycji ludzkiej, tak w wymiarze jednostkowym, jak i społecznym. Następnie podjęty zostaje temat skali niepewności i ryzyka, które niesie ze sobą ten trend. Chodzi tu zasadniczo o ich aspekt koncepcyjny i filozoficzny. Dalsze części tej książki są pogłębioną analizą tego, co pojawiło się w pierwszych rozdziałach. I tak, krytycznej ocenie poddana została koncepcja postczłowieka, która jest kontynuacją naturalistycznego myślenia o człowieku. Następnie refleksja skierowana jest ku takim zagadnieniom, jak ulepszanie poznawcze i ulepszanie sfery emocjonalnej, które to działania są proponowane przez transhumanistów. Również kwestie dotyczące aksjologii i etyki są poddane analizie krytycznej, z racji ich obecności w omawianym dyskursie. Stąd następne rozdziały podejmują przegląd takich tematów, jak godność jednostki postludzkiej i ulepszanie jej moralności. Końcowe rozdziały szczegółowe poświęcone zostały określeniu tego, na ile transhumanizm odnosi się do religii, albo nawet stanowi jej specyficzny substytut i na ile pojawia się tu, i poniekąd potwierdza, skłonność utopijna w rozumieniu postczłowieka.

Ostatni rozdział książki jest próbą określenia, w jakie ogólniejsze tendencje filozoficzne i kulturowe wpisuje się transhumanizm. Szczególny akcent położony jest tam na promowanym obrazie człowieka i postczłowieka. Na skutek krytycznej oceny tego projektu naturalistycznego i redukcjonistycznego, proponuje się konieczność oparcia ewentualnych dyskusji wokół ulepszania człowieka na odmiennym projekcie antropologicznym. Projekt ten, który w niniejszej książce łączy się z filozoficznym stanowiskiem personalizmu, unika tendencji do redukcjonizmu i za punkt wyjścia przyjmuje wszystkie ważne doświadczenia i wiedzę, które człowiek już na swój temat posiada. Dzięki takiej zmianie spojrzenia na istotę ludzką, możliwie jest zakwestionowanie radykalnego ulepszania, przy jednoczesnej akceptacji działań, które wpisują się w udoskonalenie umiarkowane.

Książka ta jest kontynuacją mojej pierwszej pozycji na temat ulepszania człowieka Ulepszanie człowieka. Fikcja czy rzeczywistość? Argumenty, krytyka, poszukiwanie płaszczyzny dialogu[8]; szczególnie jest to polemika z zaprezentowaną tam grupą zwolenników radykalnego ulepszania człowieka, których określam mianem transhumanistów. Część rozdziałów tej książki była już wcześniej publikowana albo jako rozdziały w dziełach zbiorowych, albo jako artykuły w periodykach polskich i obcojęzycznych (rozdziały: I, III, IV, VI, VII). Jednak wszystkie one zostały zmodyfikowane i przepracowane na użytek tej monografii. Inne natomiast rozdziały nawiązują do idei zawartych w pozycjach, które opublikowałem, jednak całościowo stanowią pewną nowość (np. rozdział II). Inne jeszcze są fragmentami napisanymi na użytek tej książki (rozdziały: V, VIII, IX, X). Informacje dotyczące wcześniejszych publikacji i znaczniejszych nawiązań do pozycji już publikowanych znajdują się na początku każdego rozdziału.

[1] Maria Nowacka zaznacza jednak, że transhumanizm jest „ideologią utopijną, a każdą utopię jej zwolennicy starają się zrealizować. W przypadku utopii transhumanistycznej próby te są już podejmowane” (Transhumanistyczny sens prawa dziecka do otwartej przyszłości, w: Ulepszanie moralne człowieka: Perspektywa filozoficzna, red. P. Duchliński, G. Hołub, Kraków: Wydawnictwo Naukowe Akademii Ignatianum, 2019, s. 116).

[2] Niekiedy rozróżnia się transhumanizm od posthumanizmu. Ten pierwszy byłby formą zwielokrotnienia usiłowań humanistycznych, czyli zaawansowaną humanizacją, z wykorzystaniem najnowszych osiągnięć naukowych i technologicznych. Ten drugi miałby formę zerwania z tym, co głosi humanizm i charakteryzowałby się niechęcią do tego, co ludzkie. W praktyce nie jest ta różnica aż tak ostra, ponieważ również w ramach transhumanizmu dostrzega się niektóre pejoratywne odniesienia do człowieka, do jego aktualnej natury i kondycji; propozycje transhumanizmu idą w stronę uwolnienia od tych negatywnych odniesień. Co więcej, jedno i drugie stanowisko posługuje się pojęciem postczłowieka. Jak zrozumieć, szczególnie tę drugą trudność? Michael Hauskeller – odnosząc się do licznych przedstawicieli współczesnego transhumanizmu i posthumanizmu, szczególnie krytycznego, kulturowego i radykalnego posthumanizmu – przedstawia dosyć ciekawą propozycję rozwiązania tego dylematu. Otóż postczłowiek transhumanizmu to ten, który powstał na bazie człowieka – jego modyfikacji, ulepszania i zmiany. Natomiast postczłowiek posthumanizmu to istota, która – w przekonaniu rzeczników stanowiska – nie jest znacząco odmienna od świata zwierząt i od sztucznego świata maszyn i komputerów: posthumaniści twierdzą, że między nimi istnieje (i zawsze istniała) najwyżej płynna granica, a ostatnie dekady postępu technologicznego tylko to bardziej ujawniły. Co więcej, dla posthumanistów my zawsze byliśmy postludzkimi istotami, a człowiek jako odmienny od innych stworzeń nigdy nie istniał (zob. M. Hauskeller, The Mythologies of Transhumanism, London: Palgrave Macmillan, 2016, s. 20–21). W naszych analizach w centrum zainteresowania jest transhumanizm i postczłowiek, proponowany w tym stanowisku.

[3] G. Prisco, Transcendent Engineering, w: The Transhumanist Reader, red. M. More, N. Vita-More, Malden: Wiley-Blackwell, 2013, s. 240.

[4] Roots and Core Themes, w: The Transhumanist Reader, s. 1.

[5] S. Gałecki, Ulepszanie czy przekraczanie natury? O różnicy pomiędzy enhancement a transhumanizmem, w: Ulepszanie człowieka: Perspektywa filozoficzna, red. G. Hołub, P. Duchliński, Kraków: Wydawnictwo Naukowe Akademii Ignatianum, 2018, s. 162.

[6] J. Kopania, René Descartes jako prekursor ideologii transhumanistycznej, „Studia z Historii Filozofii” 10 (2019) nr 1, s. 75–103.

[7] Piotr Duchliński napisał wprost, że „zasadniczo zwolennicy transhumanizmu opowiadają się za naturalizmem ontologicznym i metodologicznym” (Transhumanistyczny obraz świata: Próba spojrzenia na całość, w: Ulepszanie człowieka: Perspektywa filozoficzna, s. 288).

[8] G. Hołub, Ulepszanie człowieka: Fikcja czy rzeczywistość? Argumenty, krytyka, poszukiwanie płaszczyzny dialogu, Kraków: Wydawnictwo Naukowe Akademii Ignatianum, 2018.

Andrzej Zykubek
Zapraszam na

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.